Różyczka jest poszkliwiona moim ulubionym szkliwem do raku - aquaverde. Zapięcie zrobiłam z koralika, też wypalanego metodą raku.



At the Autumn time I had a Raku Burning out and at the time I created there also rose
różyczkę
From very beginning I have known, that the Rose would be a part of linen Necklace. On the surface of the Rose I used a glaze aquaverde, which I like the best in case of Raku.
Clasp made of bead also burned out with use of Raku method.
Jaka cudna róża! ja też taką chcę!
OdpowiedzUsuńPrzepiekna,,,,,,zachwycaja mnie twoje prace!
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tym :))))))))
OdpowiedzUsuńPiękna! Ciekawe jak naszyjnik wygląda na dekolcie? :-)
OdpowiedzUsuńCudne te twoje wyroby i dla mnie całkowicie nieosiągane, jeśli chodzi o wykonanie. Gdzie ja bym postawiłam ten piec? Poza tym nic nie wiem o wypalaniu i szkliwie, a tak mi się to podoba. Marzenia...
OdpowiedzUsuńPiękny naszyjnik!!!
OdpowiedzUsuńŚlicznie się to szkliwo rozkłada na ceramice.Koralik na zapięciu jest tak ładny, że sam mógłby robić za ozdobę naszyjnika.
OdpowiedzUsuńTo taki przedmiot z duszą. Bardzo klimatyczny, chociaż z pozoru niewielki.
OdpowiedzUsuńCudna i tak jak napisała Aniarozella - klimatyczna.
OdpowiedzUsuńJaka śliczna! Jak znowu taką z pieca wyciągniesz, to ja od razu ustawiam się po nią w kolejce.. A jak do kompletu znalazłyby się maleńkie kolczyki, to już w ogóle osobiście po to pojadę! :)
OdpowiedzUsuńTak bardzo mi się podoba twoja ceramiczna biżuteria, jest piękna...
OdpowiedzUsuńSzkoda że się nie spotkamy w styczniu:-( ale może wiosną?
Bardzo, bardzo dziękuje za tyle miłych słów. To ważne wiedzieć, że to, co się robi, podoba się innym.
OdpowiedzUsuńZdolność-tworzenia nigdy nie mów nigdy.
Tobatko, jeszcze jedna róża czeka na zrobienie, więc jak coś, to pisz na priw.
Oksana, ja też żałuję. Ale wiosna jest, jeśli chodzi o mnie, całkiem realna. A może ty zagościsz do 3miasta?
Dziękuję za przemiłe spotkanie, które przeciągneło się, oj przeciągneło:)
OdpowiedzUsuńTeraz dopiero przejrzałam dokładnie cały Twój blog i nawet nie miałam pojęcia ile straciłam. Przepiękne szale, piekny wazon ceramiczny...i wiele innych. ...
Całkiem możliwe Jolu, calkiem to możliwe, ponieważ my co roku jeździmy do Piasków w długi weekend i zawsze odwiedzamy Gdańsk i Sopot...
OdpowiedzUsuńRóża jest już tylko moja:))))) i tylko moja!!! Pięknie prezentuje się na mojej szyjce :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam