Na warsztatach prowadzonych przez Beatę Jarmołowska ufilcowałam sobie spódnicę. Ponieważ często ją noszę, doszłam do wniosku, że przydałby mi się do kompletu szal. Szybko więc powstał takowy. Dla przypomnienia spódnica wygląda tak:

A szal do niej tak:
Brak mi słów...
OdpowiedzUsuńprzepiękny... cudowne kolory!
łaaał piękny zestaw!!!
OdpowiedzUsuńWspaniały komplet,wzdycham bo tyle jeszcze przede mną.Cieszę się,że mogę oglądać Twoje prace :)
OdpowiedzUsuńPiękny szal,spódnica super w moich kolorkach.
OdpowiedzUsuńwyszło super, ładne kolory, no i brzegi szala chyba nie są nudno-prostokątne :)
OdpowiedzUsuńO raju, jaki prześliczny komplet wyszedł!!! Spódnicę pamiętam, jest cuuuuudna, ale w komplecie z szalem... no słów mi brakuje! Piękne!!
OdpowiedzUsuńCiekawie wyszło - i fajny komplet!
OdpowiedzUsuńPiękny komplet w cudnej kolorystyce :)
OdpowiedzUsuńŚliczna spódniczka!!! Niesamowicie ładna i szal tyż ;)
OdpowiedzUsuń