niedziela, 29 stycznia 2012

Stylizacje w rdzawym

Ostatnio kupiłam sobie tunikę w kolorze rdzawo-rudym. Ponieważ miała spory dekolt, postanowiłam dorobić wąski szaliczek. Szalik jest dwustronny, filcowany tylko z merynosa, ozdobiony nitkami jedwabiu z agawy, własnoręcznie farbowanymi kuleczkami wełnianymi i kokonami.


A tu szalik na ludziu z rzeczoną tuniką, klipsy i naszyjnik ceramiczne.

sobota, 28 stycznia 2012

Eksperymenty z barwieniem naturalnymi barwnikami - cd.

Skorzystałam dziś z tego, że jestem w domu wtedy, kiedy jest dzienne światło, i porobiłam zdjęcia wszystkim farbowanym ostatnio rzeczom, a dokładniej włóknom i materiałom.
Najpierw aksamitki. Na pierwszej fotce utrwalane siarczanem miedzi. Ku mojemu zdziwieniu wszystko wyszło dość żółte, choć na warsztatach uzyskiwaliśmy raczej miodową oliwkę. Na drugim zdjęciu utrwalanie siarczanem żelaza, w tym pokazywany w poprzedni poście jedwab ponge z eco printingiem.


Na kolejnych zdjęciach efekt farbowania koszenilą. Na pierwszym utrwalanie ałunem, na drugim - siarczanem żelaza.

niedziela, 22 stycznia 2012

Eksperymenty z barwieniem naturalnymi barwnikami

Dawno nic nie farbowałam... i zatęskniłam za tym niespodziewanymi efektami, które można uzyskać, barwiąc samodzielnie tkaniny i czesankę. Największą niespodziankę sprawił mi jeden szal. Ale po kolei...
Do barwienia użyłam aksamitek, zwanych też turkami (Tagetes L.). Wysuszone kwiaty dostałam od Ali, z którą chodzę na ceramikę, a której tu jeszcze raz gorąco za nie dziękuję.


Tradycyjnie po ugotowaniu zupy wrzuciłam do wywaru to, co miałam pod ręką - merynos biały, silk capsy, watę jedwabną, jedwab ponge. Jeszcze w garnku.

A potem zadziałam odczynnikami. Na razie większość tego, co ufarbowałam, się suszy. Wysechł za to jedwabny szal, który mnie zachwycił. Otóż jakiś czas temu próbwałam eco printingu, ale ponieważ nie postąpiłam dokładnie tak, jak radzi India Flint w swojej książce, efekt był marny. Szal wyglądał, jakby go ktoś pobrudził kremowymi plamami. Wrzuciłam go więc do wywaru z aksamitek, a potem do siarczanu żelaza, który jak wiadomo, generalnie przyciemnia dany kolor. I nagle się okazało, że wszystkie roślinne wzory się uwidoczniły. Kolor wyszedł ciemnooliwkowy z widocznymi wzorami roślinnymi. Nieskromnie powiem: wpadłam w zachwyt. Efekt jest cudny, będzie z tego piękny szal.
Zdjęcie robione przy lampie (widać pobłysk jedwabiu).

Zdjęcie bez lampy (widać odciśnięty liść).


W garze mam jeszcze koszenilę, a na suszarce rzeczy barwione aksamitkami, a potem utrwalane siarczanem miedzi. Efekty pokażę, jak się wszystko wysuszy.

sobota, 21 stycznia 2012

Nowa dostawa guzików

Powstały nowe guziki. Tym razem dwukolorowe - ugier i nowa czerwień, która w ogóle mnie nie przekonała na dużej powierzchni (wnętrze kubka z przedostatniego postu), ale na małej wygląda nieźle. Jest trochę ciemna, jakby lekko przybrudzona, ale z czystą żółcią i w towarzystwie złotej przecierki wyszła nieźle. Zresztą oceńcie sami.
Na czarnym tle.

Na jasnym tle.

I jeszcze do kompletu mała miseczka (larimar i aquamarine), toczona na kole.
Dwie fotki, każda z inną ostrością.

czwartek, 19 stycznia 2012

Jak tak można???

Każdy z nas, kto coś tworzy, na pewno nieraz zetknął się z problemem plagiatu, kradzieży własności itp. Zawsze takie sytuacje podnoszą mi ciśnienie, ponieważ nie jestem w stanie tego zaakceptować. Jeśli już chcesz powtórzyć czyjś pomysł, nie udawaj i nie reklamuj tego jako swoje.
Ponieważ dużo filcuję, dość dobrze znam większość osób filcujących i prace tych artystek, które w tej dziedzinie tworzą rzeczy naprawdę cudne. Dziś rano obejrzałam sobie akcje allegro, które obserwuję, i zauważyłam taką oto ofertę. Jeden rzut oka na zdjęcie wystarczył, żebym rozpoznała prace kilku rosyjskich artystek. Już nieco zirytowana weszłam na stronę organizatora tychże warsztatów i na ich ofertę.
Widzicie zdjęcia cudów, które rzekomo można zrobić w tej pracowni?
Znacie te prace? Bo ja tak.
Piękne torby z mandarynkami to dzieło Oksany Kalininy.
Naszyjnik z kwiatami to dzieło Wiktorii Kozyr, której zdjęcie dla niepoznaki odpowiednio przycięto.
Reszty prac nawet nie chce mi się szukać, ale z pewnością nie są to dzieła powstałe w tej pracowni ani wykonane przez kursantów, ani przez osoby prowadzące kursy.
Proszę udostępnijcie ten post lub link na facebooku. Uważam, że takie praktyki trzeba publicznie piętnować.

niedziela, 15 stycznia 2012

Kubaś

Naczynie z pokrywką. Może służyć jako pojemnik na coś. Dół toczony na kole, pokrywka lepiona ręcznie. Szkliwo złote i czerwone, którego dotąd nie używałam. Mocno się zbiegło i nie jestem do końca zadowolona z efektu. Kubaś stanie w łazience i będzie pojemnikiem na waciki :).

czwartek, 12 stycznia 2012

Stary płaszcz w trochę zmienionym image'u

Bardzo miłym wyróżnieniem dla mnie był fakt, że jedna z prac, które pokazywałam na forum craftladies, została nominowana do głosowania na najlepszą pracę 2011 roku. Tak się akurat złożyło, że pracą tą był płaszcz, który pokazywałam też na blogu, ale chciałam go zaprezentować powtórnie. Otóż w pierwotnej wersji płaszcz miał rękawy długości 3/4. Ponieważ takich rękawów nie mam w żadnym wierzchnim okryciu, pomyślałam, że to fajny pomysł. Niestety, w moim wypadku kompletnie się nie sprawdził i po dłuższym namyśle postanowiłam rękawy przedłużyć. Przedłużki są doszywane, ale sądzę, że płaszczowi w ogólnym wyglądzie to nie zaszkodziło, a ja wreszcie zaczęłam go nosić.
A tak się prezentuje w nowym image'u.