Na fotkach kilka rzeczy, które powstały właśnie z myślą o jarmarku. Ceramiczno-filcowe kwiatki, które tym razem zakwitły w trawie, i to na trochę inny kolor niż poprzednie.
No i szal. Filcowany na jedwabnym szyfonie farbowanym na kolor turkusowy. Sama czesanka przepięknie cieniowana, więc wzór na szalu skromny i trochę geometryczny, żeby nie przegadać. Do tego niewielki kwiatek, który może być osobną broszką albo spinać szal.


Bardzo mi się podobają te kompozycje ceramiczno- filcowe. Jedne kwiatki do drugich świetnie pasują.
OdpowiedzUsuńtak, zgadzam sie z nami, człowiek by się spodziewał, że filc i ceramika koło siebie być nie mogą, a tu proszę! one są sobie przeznaczone:)
OdpowiedzUsuńbardzo oryginalne połączenie technik !!! brawo
OdpowiedzUsuńMNIE TE ZDJĘCIA PRZYPOMINAJĄ ROBIONE W DZIECIŃSTWIE PRZEZ MOJĄ BABCIĘ "RÓŻE Z CHRUSTU".... Z CISTA NA CHRUŚCIKI......HMMMM...
OdpowiedzUsuńJuż podziwiałam i zachwalałam Twoje prace, szal jest przepiękny a kwiatuszki filcowe i ceramiczne urocze :)
OdpowiedzUsuń