
Kolejny ulepek czy też - jak napisała Agusia - skorupka po wyklutym kurczaku (nota bene bardzo to na czasie, zważywszy na nadchodzącą Wielkanoc :)). Pierwsze palenie na szkliwo okazało się totalną porażką, dlatego trudno mi opisać, jakie szkliwa używałam, bo szkliwienia były dwa, całkiem różnymi szkliwami. Na pewno ulepek był przetarty tlenkiem miedzi i na pewno używałam zielonego metalicu. Reszta to swobodna twórczość...
Tak mu się przyglądam i myślę, że ulepek byłby bardzo dobrą formą na ikebanę ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń