No i się udało. Zdobyłam gałązki eukaliptusa i pierwszy eksperyment za mną. Wykorzystałam fragment sztucznej dzianiny, którą kupiłam, będąc u Gosi w Opolu. Nie była zbyt droga, a wolałam się zabezpieczyć na wypadek porażki. To naprawdę niesamowite, że zwykłe szarozielone liście dają czerwone zabarwienia na tkaninie, nawet sztucznej! Z efektu nie do końca jestem zadowolona, ale już wiem, co powinnam zmienić. Przynajmniej tak mi się wydaje. Mam nadzieję, że moje wnioski są słuszne, bo w kolejce czeka biała bluzka. No i niedługo przybędą do mnie kolejne liście eukaliptusów. Już się nie mogę doczekać!
Kolejny Zjazd Twórczo Zakręconych
10 lat temu
Czemu nie udane? Wygląda ciekawie, naturalnie.
OdpowiedzUsuńBo nie każdy listek dał czerwone wybrawienie, bo gałązki zostawiły brązowe punkciki, co zresztą widać na zdjęciach.
UsuńJolu, czy Ty w ogóle sypiasz? To jakieś rękodzielnicze ADHD jest!!! ;-))
OdpowiedzUsuńKompletne ADHD :). Ale farbowanie nie wymaga tyle czasu co filcowanie - wrzucasz do gara i samo się robi :).
UsuńCzytałam że nie każdy eukaliptus daje ten fajny kolor, musi być nie byle jaki, ale pewna odmiana
OdpowiedzUsuńWiększość farbuje, ale najbardziej na czerwono farbuje eukaliptus cinerea.
Usuńbardzo ladne te kolorki z eukaliptusa...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podoba!Wcale nie uważam,żeby bylo coś nieudane:)Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy:)
OdpowiedzUsuńNie wiem jakich oczekiwałaś efektów, ale te są świetne! Już wiem dlaczego koale tak wcinają te liście - muszą mieć coś w sobie, skoro takie cuda potrafią zdziałać :) Powodzenia w dalszych eksperymentach no i w pozyskiwaniu liści :)
OdpowiedzUsuńJolu i tak dobrze wyszlo ja probowalam z lawenda i 0 efektu probowalam tez z innymi roslinami poludniowymi i wyszly mi same plamy nie wiem jak uzyskac taki efekt jak Irit u niej widac dokladnie kazdy listek
OdpowiedzUsuńa mam ochre wiec przywioze:)))))
pozdrawiam