wtorek, 1 października 2013

Wariacje na temat czajnika

Kilka lat temu dostałam w prezencie książkę, a właściwie album prezentujący 500 czajników. Temat naczynia do parzenia kawy lub herbaty został w albumie potraktowany rozmaicie. Większość czajników ewidentnie może pełnić swoją funkcję użytkową, inne zaś to wariacja na temat - bardziej rzeźby lub dzieła sztuki niż praktyczne naczynia. Oglądanie tego przepięknego i ciekawego albumu zainspirowało mnie do zmierzenia się z formą czajnika. Powstała forma nieużytkowa, jedynie ozdobna. Od razu wiedziałam, że taka forma jest idealna do wypału raku. Stał więc czajnik na szafce w kuchni i czekał na swój czas. W końcu się doczekał. Szkliwo - moje ulubione aquaverde.




Moniu, jeszcze raz wielkie dzięki za wypał.

14 komentarzy:

  1. Ależ fajny wyszedł! I zupełnie mi nie przeszkadza, że pełni funkcję tylko i wyłącznie dekoracyjną (nie lubię kurzołapek, których zresztą i tak nie miałabym gdzie stawiać), bo jest cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zakrętasy, meandry, kruhlaczki w czajniku - rzeźbie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wyszedł :) Widziałam tą książkę, wszystkie z tej serii są niesamowite :) A wypałów raku zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tom jest wg mnie super, ale nie wszystkie albumy z tej serii aż tak mi się podobają.

      Usuń
  4. Ślicznie wygląda, zwłaszcza szkliwo na pokrywie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że spodobała Wam się forma nieużytkowego czajnika :). Ja też generalnie nie przepadam za durnostójkami, ale czasem człowiek ma ochotę zrobić coś zupełnie niepraktycznego...

    OdpowiedzUsuń
  6. On nie może być niepraktyczny! W nim pomieszkuje dżin! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję! Ale chyba dobry dżin, Kinga, bo zły by się wydostał :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesłychanie uroczy, w każdym calu:-)

    OdpowiedzUsuń