
Gliną zajmuję się już cztery lata. Sama nie wiem, kiedy to zleciało. Na początku miałam zamiar lepić tylko elementy do biżuterii. Z czasem powstały naczynia, małe formy rzeźbiarskie, ptaszki, anioły. Ten naszyjnik ma już kilka lat, ale wciąż bardzo go lubię. Materiały: glina, szkliwa: srebrny ptak, mandaryn, wypał w piecu elektrycznym, drewno, sznurek woskowany.
podoba mi się zestawienie kolorów szkliwa :)
OdpowiedzUsuńPikny ten naszyjnik, droga Joliu.
OdpowiedzUsuńAguś, ale fajnie, że mnie odwiedziłaś. I że ci się mój ulepiec podoba :).
OdpowiedzUsuńŚliczny :)
OdpowiedzUsuń