Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunofilc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunofilc. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2016

Różności

Zaniedbuję bloga okropnie. Postanowiłam się jednak zmobilizować do uzupełnienia tego, co powstało ostatnio, w końcu jest to też dla mnie dokumentacja tego, co robię.
Z tematu ceramika, będzie dużo zdjęć.
Dwa nieduże pojemniczki toczone na kole. Znów spękania, bardzo lubię ten efekt.


 Dwa ozdobne talerze z serii mozaikowej. Podobne już kiedyś robiłam, bardzo lubię ten motyw.

 Większa patera. W mojej wyobraźni miała być bardziej kolorowa, wyszła, jak widać.

 Serduszka raku. Dwie techniki: pióra i koński włos. Oba serca powinnam zawoskować, żeby się świeciły. Tu fotki robione jeszcze przed tym zabiegiem :).



Teraz trochę biżuteryjnie. Najpierw moje ulubione kosteczki. Tym razem w turkusach. Zawieszone na lnianej taśmie, którą sama farbowałam.


Kolejny naszyjnik to połączone rzemykiem koraliki raku, oczywiście własnoręcznie lepione i wypalane.


Na koniec szalik ufilcowany na kawałku jedwabiu. Farbowałam go metodą, która w sieci zyskała miano mediumprintu. Metodę tę opracowała Olga Kazanska. To połączenie ecoprintu z chemicznym farbowaniem. Kolejny sposób na to, by uzyskać niezwykle ciekawe efekty farbiarskie.




Jak widzicie, ciągle coś tam dłubię, tylko jakoś brakuje mi czasu na regularne pisanie.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku (chyba jeszcze nie jest za późno na takie życzenia, co?).


niedziela, 4 maja 2014

Filcowe różności

Kilka filcowych różności.
Po pierwsze bluzka pasująca do nowo zakupionych spodni dżinsowych.
Po drugie kolejny szal w technice cobweb i farbowany naturalnie w annatto z odciśniętymi liśćmi eukaliptusa i orzecha włoskiego.



Po trzecie dwa biżuty, których kształt został zainspirowany naszyjnikiem mojej koleżanki Gosi (inspiracja za jej zgodą :)).



Majówka za nami. Chłodna, ale słoneczna. Czas na lekkie ciuszki. Chyba już coś mi chodzi po głowie...

poniedziałek, 20 września 2010

Szal żółto-zielony

Zaczęło się od tego, że w lumpeksie (co ja bym zrobiła bez tych cudownych miejsc??) kupiłam za całe 90 groszy (!!) bluzeczkę z delikatnego jak mgiełka jedwabiu. Był to niewielki topik na ramiączkach w kształcie falbanek. A że ostatnio efekty 3D w filcowych szalach za mną chodzą, postanowiłam te falbanki wfilcować w szal. Trochę wyszedł w stylu podobny do jesiennego z poprzedniego postu, ale ma inną kolorystykę, którą narzucił jedwab bluzki - zielenie, żółcie i biel.





Once upon a time I bought in a Second Hand a blouse made of silk with frills around. I decided to use the frills in my new design, using worsted colours adequate to frills - yellow, green and white.

czwartek, 16 września 2010

Szale filcowe i nie tylko

Jakoś ostatnio u mnie tak w kratkę: albo ceramika, albo filc. Kolej więc na ciepłe przytulne filce, skoro jesień zagościła chyba już na dobre.
Zatem po kolei. Najpierw chyba najbardziej jesienny - i ze względu na kolory, i użyte materiały - szal zielono-brązowo-oliwkowy. Ufilcowałam do niego też mitenki, ale muszę je jeszcze sfotografować.




Mitenki. Jeszcze nie powstał do nich szal, ale mam go już w głowie.


Szal amarantowo-fioletowy. Wełna amarantowa i szyfon farbowane przeze mnie.



Due to autumn weather there is a time for warm scarf, also in Autumn colours.
Below fingerless gloves. I made also fixed to the scarf above, I have to take a photogram.
Below that - purple scarf. I dyed both wool and chiffon myself.

środa, 11 sierpnia 2010

Jarmarku ciąg dalszy

Ponieważ przez kilka dni na jarmarku stoją dwie Anie, postanowiłam dorobić trochę rzeczy. Wracam więc z pracy i filcuję jak szalona. Ostatnio szale. Dwóch nie zdążyłam sfotografować i już nie zdążę... Tym dwóm szalom i broszce zdjęcia robiłam w pracy. Przyklejałam je taśmą klejącą do jedynej gładkiej ściany :). Totalne wariactwo! No i jakość fotek mówi sama za siebie - są fatalne. Ale chociaż zostały uwiecznione.
Podobny szal już robiłam, tyle że na białym szyfonie. Wtedy nazwałam go magnolie. Ten nie ma nazwy.


W takich kolorach już jeden szal mnie opuścił. Może i ten znajdzie swojego nowego właściciela...

Detal


No i jeszcze broszka do pierwszego szala...


Due to the fact that Dominic Fairs goes on some my articles I presented there have been already sold, so I rushed to produce some new ones. Due to the rush photo are in good enough quality, I was taking the photo at my work place, sticking scarves to the wall (sic!)

wtorek, 13 lipca 2010

Kwiaty i nie tylko..., czyli filcuję, glinię

Ponieważ Jarmark Dominikański zbliża się wielkimi krokami, staram się wykorzystać każdą chwilę i działam. Przy normalnej pracy zawodowej nie jest to łatwe, a nocy zarywać nie jestem w stanie, bo potem nie funkcjonuję :).
Na fotkach kilka rzeczy, które powstały właśnie z myślą o jarmarku. Ceramiczno-filcowe kwiatki, które tym razem zakwitły w trawie, i to na trochę inny kolor niż poprzednie.
No i szal. Filcowany na jedwabnym szyfonie farbowanym na kolor turkusowy. Sama czesanka przepięknie cieniowana, więc wzór na szalu skromny i trochę geometryczny, żeby nie przegadać. Do tego niewielki kwiatek, który może być osobną broszką albo spinać szal.